| Perspektywy dla polskiego długu, słaby przetarg |
| Środa, 04 Marzec 2009 22:52 | |||||||||
Strona 1 z 2 W perspektywie najbliższego półrocza, spadek rentowności polskiego długu skarbowego jest raczej mało prawdopodobny. Przede wszystkim, w ciągu ostatnich miesięcy, skrócono duration nowych emisji (w miejsce długich papierów wyemitowano krótkie, w tym bony skarbowe o terminie zapadalności nie przekraczającym jednego roku). Z tego powodu, jak sądzę, będziemy świadkami konieczności rolowania zapadających papierów. Ponadto już w maju b.r. nastąpi wykup obligacji DS0509 o nominale ponad 20 mld złotych, a w kolejnych miesiącach zapadną kolejne emisje, również o znacznej wielkości. Ministerstwo Finansów stanie więc przed koniecznością wyemitowania dużej ilości nowych obligacji, w sytuacji dość mało korzystnej dla tego typu instrumentów. Również przetarg obligacji, który odbył się w środę 4 marca, należy uznać za nieudany. Ministerstwo sprzedało jedynie 640 mln złotych obligacji pięcioletnich PS0414 ze średnią rentownością 6,053%p.a., przy stosunkowo małym popycie 1,305 mld złotych. Trochę lepiej wyszła sprzedaż dwuletnich OK0711, których sprzedano 2,090 mld złotych, ze średnią rentownością 5,804%. Czynnikiem, który trzyma jeszcze rentowności polskich papierów na obecnych poziomach, są spadające stopy procentowe. Wpływa to jednak na krótki koniec krzywej dochodowości, a więc na papiery nieprzekraczające roku, może dwóch. Obecnie widoczne jest na rynku otwieranie „pozycji” w tzw. stepenerach, czyli transakcjach przynoszących zysk w przypadku relatywnego wzrostu rentowności na długim końcu krzywej dochodowości, w stosunku do jej krótkiego końca. (Np. zakup krótkich obligacji lub bonów skarbowych i sprzedaż długich papierów, ewentualnie zakup długoterminowych swapów stóp procentowych). Z drugiej strony polskie obligacje w pewnym stopniu podążają za zmianami niemieckiego długu (na długim końcu krzywej, czyli w przypadku Polski, w obszarze mniej więcej od 5 lat wzwyż), który, zgodnie z tym, co widać na rynku, stanowi dla inwestorów jedynie bezpieczną alternatywę dla innych inwestycji, np. na rynku akcji czy długu korporacyjnego. W każdej więc sytuacji poprawienia nastrojów na rynkach finansowych, będziemy jak sądzę świadkami znacznej przeceny instrumentów skarbowych, co spowoduje również przełożenie na polski rynek, przede wszystkim na dłuższe obligacje rządowe. Jedynie powrót sentymentu na rynki wschodzące, ewentualnie umocnienie się złotówki, mogłoby wzmocnić polskie obligacje.
Paweł Mielnicki
Powered by !JoomlaComment 3.26
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |


