Grecja
Środa, 10 Luty 2010 10:02

Błażej Wajszczuk

Wtorek był dniem odreagowania spadków na rynkach. Inwestorzy za dobrą monetę przyjęli słowa przedstawicieli rządu niemieckiego, którzy zapewniali, że są gotowi na „poważne” kroki, aby chronić wspólną walutę i europejski rynek długu. Także IMF po raz kolejny zapewnił, że dysponuje wiedzą i środkami potrzebnymi do wsparcia rządu greckiego w walce z narastającym zadłużeniem i obawami rynków, co do jego spłaty.
Wtorkowe odbicie będzie zapewne kontynuowane. Rynek został poniekąd złapany na wykroku, a posiadacze krótkich pozycji w EUR będą musieli je pokryć. Jak podał Financial Times gracze postawili 8 mld USD w otwartych pozycjach grając na spadki wartości wspólnej waluty. Jest, więc co zamykać.
Informacje płynące z IMF i czołowych państw Unii nie przynoszą jednak jak na razie długofalowego rozwiązania problemu długu i mechanizmów, które ograniczałyby kraje członkowskie w nadmiernym luzowaniu polityki fiskalnej. Cały czas nie ma wypracowanych konkretnych planów pomocy zagrożonym krajom. ECB także potwierdził wczoraj, że statut banku centralnego nie przewiduje możliwości bezpośredniej pomocy dla jakiegokolwiek kraju. Temat zadłużonych krajów południa Europy będzie więc powracać na rynek choćby przy okazji planowanych protestów przeciwko drakońskim reformom rządowym (pierwsze protesty mają się odbyć dziś w Grecji). Można jednak założyć, że rozwiązanie problemu zadłużonych krajów zostanie znalezione. Niewypłacalność jakiekolwiek z krajów strefy euro byłby dla czołowych gospodarek kontynentu nie do zaakceptowania.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."